Z Biegiem Szyn: Gra w chińczyka

Liu Zhijun, który w latach 2003-2011 pełnił funkcję ministra kolei Chińskiej Republiki Ludowej, został skazany za korupcję na karę śmierci, której wykonanie zawieszono na dwa lata. Jak ustalił pekiński sąd, Liu Zhijun pobierał kilkuprocentową „prowizję” od realizowanych projektów kolejowych, w sumie uzyskując w ten sposób równowartość 10,5 mln dolarów.
W czasie kadencji Liu Zhijuna Chiny podpisały umowy o współpracy w zakresie kolejnictwa z ponad 30 krajami – między innymi Rosją, Brazylią, Turcją, Indiami oraz Polską. Współpraca z Polską była wyjątkowo intensywna – w Polsce często gościli wysocy chińscy urzędnicy, a polscy politycy wraz z przedstawicielami administracji publicznej i spółek skarbu państwa regularnie wyruszali w podróże do Chin.

Fenomen polskich przedsiębiorców

Jaka jest jednak faktyczna pozycja klasowa tej grupy? Jest to pytanie o tyle istotne, że istnieją poważne przesłanki, by nie wliczać tych ludzi do grona „burżuazji”. Podstawowym argumentem na rzecz takiej tezy jest fakt, że większość naszych przedsiębiorców w żadnej mierze nie zalicza się do (by użyć kategorii marksowskich) posiadaczy kapitału i środków produkcji.

Cała Polska goni Pendolino

W ostatnich dniach wciąż państwowa spółka PKP Intercity zaprosiła swoich klientów do odwiedzenia nowej strony internetowej reklamującej ekspresy Intercity Premium, które w najbliższych latach – złożone z supernowoczesnych składów Pendolino – będą pokonywały główne magistrale kolejowe kraju. Niezorientowany czytelnik dojdzie do wniosku, że spędzi w pociągu mniej czasu dzięki wspaniałym osiągom francuskich elektrowozów. Prawda jest zgoła inna. Podobną, w warunkach polskich od dawna nienotowaną, długość podróży zapewniałyby tradycyjne składy, ciągnięte funkcjonującymi już w służbie PKP lokomotywami, gdyby tylko mogły się poruszać na wyremontowanych torach. I rzeczywiście: u dołu strony, drobnym drukiem zastrzeżono, że wskazany czas przejazdu między wybranymi miastami będzie obowiązywał po zakończeniu prac remontowych (podobno za siedem lat).