Dlaczego Rumunia jest dla nas ważna?

Współczesna Rosja, jak za Aleksandra III, ma tylko dwóch sojuszników: armię i flotę. Oprócz tego, szczególnie w odniesieniu Europy Wschodniej, zna tylko wrogów i wasali. Demokratyczna Rumunia dobre relacje z Moskwą miała tylko w latach 1989-1992, kiedy pierwsze postkomunistyczne rządy realizowały politykę utrzymywania kraju w strefie wpływów Kremla.

Hiszpanię trzeba wymyślić na nowo

Zajścia katalońskie dowodzą natomiast, że odnowiona republika powinna być federalna. Zamiast statutów gwarantujących autonomię powstałaby nowa konstytucja, która jasno określałaby, że wszystko, co nie jest wyraźnie wskazane jako kompetencja Madrytu, podlega rządom lokalnym. Powinno to dotyczyć również kwestii światopoglądowych, takich jak aborcja, eutanazja czy dostęp do narkotyków.

Szwecja się broni

Neutralność nie przeszkodziła Szwedom ani handlować z III Rzeszą w latach 1936-1939 przy jednoczesnym dziesięciokrotnym zwiększeniu wydatków wojskowych, ani wspierać materiałowo Finlandii przeciw Związkowi Sowieckiemu w toku Wojny Zimowej (1939-1940) oraz Kontynuacyjnej (1941-1944). Gdy karta się odwróciła, Sztokholm zbliżył się do aliantów, zwłaszcza Stanów Zjednoczonych.

Konkrety, nie komplementy

Proponuję jednak następujące ćwiczenie intelektualne: proszę porównać, jaką część doniesień w prasie francuskiej i amerykańskiej zajęły te sprawy symboliczne z tym, ile na podobne tematy w kontekście Polski rozpisywał się nasz komentariat. Myślę, że nawet na podstawie tej powierzchownej analizy dobrze widać, że gdy Francja gra w szachy, nasze elity zatrzymały się na poziomie warcabów.

Każde pokolenie ma swój Kronsztad

Lewicowe media nie spisały się lepiej. Nowa definicja ironii: „Democracy Now” wygłasza 15-minutowy pean na cześć dyktatora, który odmawiał swoim rodakom demokratycznych wyborów przez blisko 50 lat. Niemal w ostatnich sekundach felietonu padają zdawkowe słowa o „kontrowersjach”. Tak się gra w tenisa bez siatki.