Konkrety, nie komplementy

Proponuję jednak następujące ćwiczenie intelektualne: proszę porównać, jaką część doniesień w prasie francuskiej i amerykańskiej zajęły te sprawy symboliczne z tym, ile na podobne tematy w kontekście Polski rozpisywał się nasz komentariat. Myślę, że nawet na podstawie tej powierzchownej analizy dobrze widać, że gdy Francja gra w szachy, nasze elity zatrzymały się na poziomie warcabów.

Każde pokolenie ma swój Kronsztad

Lewicowe media nie spisały się lepiej. Nowa definicja ironii: „Democracy Now” wygłasza 15-minutowy pean na cześć dyktatora, który odmawiał swoim rodakom demokratycznych wyborów przez blisko 50 lat. Niemal w ostatnich sekundach felietonu padają zdawkowe słowa o „kontrowersjach”. Tak się gra w tenisa bez siatki.