Komunizm umiera długo (I)

Przyznajcie, kim jesteście, że tak zależy na tym wam, Abyśmy żyli w nędzy i wciąż niszczyli własny kraj, Nie mogli krzyczeć głośno, o tym co każdy z nas już wie I co dziś tak naprawdę dla tego kraju liczy się Walczycie z Polską, z dumą w swym sercu, A w swoich rękach każdego dnia niesiecie […]

Nieme społeczeństwo

Zaczął pisać o peryferyjnym społeczeństwie, które w swoim historycznym rozwoju doświadczyło jedynie goryczy niewoli politycznej, ekonomicznej i mentalnej, które nie potrafiło pozbyć się miazmatów feudalno-klerykalnej kultury, o narodowej masie, która wydawała się wsteczna, obca i zawistna. Nasz pisarz posiadał zdumiewający słuch literacki, więc jeździł, chodził, upijał się i opisywał to, co zobaczył, usłyszał, przeżył. Pisał wcielając się w postacie, typy, społeczne dziwadła, zwyczajnych ludzi, indywidua z przedmieść i z centrów, oddawał smutek włóczęgi po mieście od jadłodajni do monopolowego, realia ciężkiej, fizycznej pracy i taniego pijaństwa po godzinach

Smoleńsk, k…!

Hipoteza zamachu urasta dziś do rangi najbardziej prawdopodobnego wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej. W tym momencie można spodziewać się krępującej ciszy, którą przerwie pewnie wybuch śmiechu i wezwanie do opamiętania. Jesteśmy w końcu ludźmi rozsądnymi i odpowiedzialnymi, a „Smoleńsk” nie jest przecież trendy, nie dodaje towarzyskiego blichtru.

Pocztówka znad morza, czyli lato bez wakacji

Wakacje, lato, beztroska. (…) A większość Polaków i tak nigdzie nie wyjedzie: pozostają imprezy na balkonach i grille u sąsiadów, ewentualnie powtórkowe seanse przed telewizorem. Dlatego wakacje wydają się dobrym momentem na uświadomienie sobie przez „milcząca większość” własnego miejsca w szeregu i coraz mniejszych szans na jakąkolwiek zmianę sytuacji. Z tej okazji można do nich skierować pocztówkę znad morza, krótki kurs myślenia nowoperyferyjnego.

Słodkie koktajle Mołotowa

W kontekście politycznej frustracji i niespełnienia chciałbym uważnej przyjrzeć się radykalnej lewicy „wywrotowej” i zagrożeniom czy uwikłaniom jej teorii i praktyki, które odnoszą się do pierwiastka prospołecznego (populistycznego). Stanowi on jakby nie patrzeć esencję lewicowej filozofii politycznej, a współcześnie wywołuje niezmiennie wiele rozbieżnych interpretacji, zwłaszcza przy określaniu politycznej strategii najmniejszej nawet partii, ruchu czy środowiska.

Wszystko ma zostać po staremu, czyli Arłukowicz w rządzie

Czy nowy pełnomocnik będzie w stanie zmienić działania rządu, wymusić większą aktywność i przeforsować rozwiązania prawdziwie prospołeczne? Raczej wątpliwe, nie tylko ze względu na zbliżający się koniec kadencji parlamentu, ale również brak woli politycznej do podejmowania takich wyzwań. Czeka nas raczej spokojne (dla rządu i elity politycznej) dryfowanie w kierunku pogłębiającej się biedy, nierówności i rozwarstwienia społecznego.

Aaa…Poseł z doświadczeniem szuka miłego sponsora

Zimowe poranki są trudne nie tylko ze względu na mróz, zamiecie śnieżne, komunikację miejską i ogólną beznadzieję. Zdarza się czasami, że podenerwowanie pojawia się jeszcze w domu, kiedy nieświadoma niczego osoba chce umilić picie porannej kawy słuchając ulubionej radiostacji. Nie chodzi oczywiście o mierny poziom piosenek i żenujące wygłupy wszechwiedzącego prezentera. Chciałbym mianowicie napisać o szczególnym rodzaju irytacji, która dotyka fanatyków polityki i ludzi interesujących się polską sceną partyjną (to masochiści zapewne, lubią dobrowolnie przeżywać upokorzenia i plucie w twarz).

Emerytury w świecie liberalnych fantazji

Tematyka ubezpieczeń społecznych stała się w ostatnich tygodniach ważnym elementem debaty publicznej dotyczącej problemów budżetowych i finansowych państwa (działalności OFE, nowelizacyjnego pakietu ministra Boniego). Charakterystyczna dla tych dyskusji miałkość i jednowymiarowość spojrzenia oraz dominująca od lat metoda kształtowania fundamentalnych zagadnień społecznych, oparta na półprawdach, niedomówieniach, manipulacjach i mitach, nie napawa optymizmem co do ostatecznego kształtu proponowanych zmian.