antyczerski

Potrzebujemy bardziej radykalnego opisu sieci i jej użytkowników. Zamiast formułować apologie sieciowego status quo i redukować internautów do „jednostek nadawczo-odbiorczych”, warto myśleć o tym, jaki model uczestnictwa w sieci będzie najbardziej korzystny z punktu widzenia dobrobytu mas.

Spór

Jasne jest, że w pewnej mierze fakt, że nad Polską ciągle unoszą się opary neoliberalnego absurdu wynika z uporczywego tkwienia naszej sceny politycznej w okopach Sporu. Nasi politycy nie byli zainteresowani korzystaniem z politycznych możliwości, jakie daje używanie konfliktu klasowego. Nie musieli być tym zainteresowani, gdyż zdobywali elektorat za pomocą odwoływania się do tożsamości wykreowanych przez ów Spór.

O Jaronie Lanierze, czyli zapłać za ten tekst

Witaj, jesteś na stronach Nowych Peryferii i czytasz ten tekst zupełnie za darmo. Możesz go skopiować i zapisać na dysku, możesz go wysłać znajomym, możesz go zamieścić na własnym blogu i podpisać swoim nazwiskiem. Ja, jak i wszyscy autorzy tekstów zamieszczonych na tej witrynie nie zarobiliśmy na pracy włożonej w Nowe Peryferie ani grosza.

Bezrobotny absolwent sam sobie winny

Zatem tak jak starsze pokolenie nie było odpowiednio przystosowane do wymogów rynku, tak i my nie dorośliśmy jeszcze do trudnych, acz uczciwych warunków, jakie stawia przed nami nowoczesna gospodarka. Wybieramy złe kierunki studiów, nie umiemy pracować w grupie, jesteśmy za mało kreatywni i komunikatywni. W obu przypadkach winni są ludzie, a nie rynek, dzięki czemu bunt mas jest tłumiony już w zarodku, gdyż przy przyjęciu takiej logiki zmiana jest możliwa jedynie na poziomie indywidualnym.

Demokracja zaczyna się na dole

Paradoksem polskiego systemu politycznego jest fakt, że chociaż demokracja uważana jest za najlepszy sposób zarządzania państwem, to praktycznie nikt nie traktuje poważnie pomysłu, że byłaby ona również dobrym modelem zarządzania przedsiębiorstwem. Takie koncepcje, jak spółdzielczość, partycypacja pracownicza, ekonomia demokratyczna, spółki pracownicze, są od początku transformacji uważane za przeżytek poprzedniego systemu.

Lokalne teorie, globalny rynek

Odwrót lewicy od interesów większości na korzyść ciągłego mówienia o prawach mniejszości niewątpliwie ułatwił wzrost siły globalnego kapitalizmu. Należy zatem skończyć z fetyszyzowaniem inności i odmienności i postarać się o stworzenie jednego programu dla lewicy, który dobrze zdefiniuje główne problemy trapiące większość społeczeństwa.

„Kolonializm/postkolonializm” – recenzja

Dziennikarz z USA pyta Haitańczyka, jaki procent mieszkańców Haiti stanowią biali ludzi. Krajowiec odpowiada, że 90%. Amerykanin nie może uwierzyć – jak to 90%, przecież większość to czarni! Dopytuje więc dalej: jak definiujesz bycie białym? Haitańczyk odpowiada pytaniem: a jak ty definiujesz bycie czarnym? Dziennikarz tłumaczy, że w Stanach za czarną uważa się osobę, która ma domieszkę czarnej krwi. Krajowiec przytaknął i rzekł: my w taki sam sposób definiujemy bycie białym.

Państwo vs. puszki coca-coli

Jeśli używamy argumentu, zgodnie z którym państwo narodowe jest rezultatem hegemonicznej działalności klasy panującej w XIX w., to dlaczego brakuje nam podejrzliwości odnośnie tendencji internacjonalistycznych panujący w głównych środkach przekazu? Dlaczego uznając ideologiczną siłę dziewiętnastowiecznej burżuazji kompletnie ignorujemy możliwość, iż poglądy internacjonalne są wynikiem ideologii promowanej przez obecną klasę panującą?

W odpowiedzi Czabanowskiemu i Skrzypulcowi

Narracja, którą buduje Tusk, polegająca na przedstawianiu Polski jako normalnego kraju europejskiego, pogodzonego z przeszłością i śmiało patrzącego w przyszłość nie tylko nie stanowi wyjścia z kłopotliwej sytuacji, ale dodatkowo utrudnia wykonanie takiego zadania. Rzeczywiste problemy polskiego państwa są w takiej narracji całkowicie pominięte.

O solidarność moherów z lemingami

Dlaczego antagonizowanie polskiego społeczeństwa zakończyło się sukcesem? Główną przyczyną była obietnica złożona prekariatowi przez ośrodki wpływu: jeśli będziecie tacy, jacy chcemy żebyście byli, zostaniecie uznani za część tworzącego się w Polsce społeczeństwa.