Motyl niemyty

Dzieckiem jest się krótko, potem człowiek dorasta i się starzeje. Staje się nieporadny i słaby. Stwórca posmutniał. Postanowił dać dzieciom radość, aby uczynić zadość przyszłym trudom starości. Otworzył szeroko magiczną torbę i zaczął wrzucać do niej promienie słońca, kolorowe liście, kwiaty, niebo, śpiew ptaków.

Potwory

Chciałbym być anonimową szarą rybką, nijaką, nieokreśloną, bez właściwości. Chciałbym być kimś niewidzialnym, kimś kogo nie ma. Ale skoro już muszę być, chciałbym być kimś, od kogo się nie wymaga, na którego widok macha się ręką i mówi znudzonym głosem: To tylko lin płynie.