Skandal russowski. Przyczynek do genealogii

W wieku XIX Russów kilkakrotnie zmieniał właścicieli, którzy, zdaje się, mieli podobny pomysł na jego użytkowanie, jak magnaccy właściciele z czasów upadku I Rzeczypospolitej, nie tylko zresztą w Russowie i nie tylko w tej części Polski: rabunkowa gospodarka ziemią, ludzką pracą i życiem, wyciskanie przez rządców z folwarku za wszelką cenę pieniędzy, aby przesłać je właścicielom zamieszkującym z dala od wiejskiego brudu i smrodu.

Pokot bez pokuty

Miałam wrażenie, że oglądam pięknie nakręconą opowieść, która prezentuje karykaturę wartości mi bliskich, takich jak minimalizowanie krzywdy wobec zwierząt czy poszanowanie przyrody. I nie dziwmy się, jeśli ten zniekształcony obraz się utrwali. Szkoda tylko, że pokolenie, które miało zmieniać świat, nie wydaje się zdolne do autorefleksji, a zamiast tego wystawia sobie pomnik, który ociera się o autokarykaturę.

Szlaga na polskich dróżkach

Szlaga mówi, że chciał pokazać Polskę piękną i egzotyczną. Trudno oprzeć się wrażeniu, że autor dokumentuje otoczenie z pozycji turysty zwiedzającego nieznaną krainę. Wybór zdjęć wskazuje, że w tej krainie zwiedzający wyłapuje kadry, które nie trafiłyby do rodzinnych albumów mieszkańców. Wyłapuje sytuacje znane spoza kontekstu galerii i wystaw. Pokazuje sytuacje wstydliwe, czasem trudne, i rehabilituje je w oczach odbiorców.

„Powidoki” w czerni i bieli

Zapamiętujemy z widzenia to, co jest zgodne z naszym uprzednim doświadczeniem i wiedzą. W takim właśnie kontekście odczytywać można ostatni film Andrzeja Wajdy, w którym konfrontuje on swe młodzieńcze i dojrzałe widzenie świata, ludzi, historii. Tak oglądane Powidoki nie są po prostu filmem biograficznym, który opowiada przy okazji o pewnej epoce, ale także opowieścią autobiograficzną z pewnym politycznym przesłaniem.

Ja, Olga Hepnarova, czyli opowieść o niezwykłej dziewczynie

O prawdziwej sile tego obrazu stanowi jednak wspomniany na początku dualizm treści i formy. Jeśli przymknąć oko na to, że niekonsekwencja, rwanie wątków fabularnych, podnoszenie pewnych kwestii i pozostawianie ich bez wyjaśnienia to wynik nieudolności pracy całej ekipy filmowej, można zrozumieć dość nieoczekiwanie tkwiący pod powierzchnią potencjał, zamierzony bądź uzyskany mimowolnie. Drażniąca momentami maniera opowiadania historii dziewczyny będącej, jakby nie było, masową morderczynią, musi być właśnie taka.

Hiobowe wieści i dobra nowina

Loach, chociaż zamykająca film scena nasycone jest częstym u tego twórcy patosem, oszczędnie dawkuje sugestie, na jakim gruncie miałyby rozwinąć się i zaowocować nadzieja i alternatywy wobec krytykowanego „tu i teraz”. Upatruję ich w tych momentach filmu, gdy Daniel z miłością tworzy: międzyludzkie więzi, ale też piękne i niepowtarzalne, bo wykonane ludzką ręką, dzieła artystycznego rzemiosła. Ofiaruje ludziom sobie najbliższym, a tworzy z myślą o nich.

Spisek filmowy

Interpretacja filmów w kluczu teorii spiskowych jest jak wybór czerwonej pigułki, otwierającej nam oczy na prawdę o rzeczywistości. Stajemy przed decyzją podobną do tej, z którą mierzył się Neo, bohater dzieła sióstr (wtedy jeszcze braci) Wachowskich. Tylko od nas zależy, czy będziemy na tyle odważni, aby wybudzić się z Matriksa.