Ślady w skażonym krajobrazie

Kiedy mowa o „skażonym krajobrazie”, pierwsze skojarzenie wiedzie ku katastrofie atomowej, względnie ku innym sytuacjom, gdy działania człowieka doprowadziły do klęski ekologicznej, uniemożliwiając życie na danym obszarze albo odmieniając je na długie lata. Skażony krajobraz to charakterystyczna dla rozmaitych dystopii postindustrialna pustka, lub odwrotnie, nienaturalnie wybujała przyroda popromiennej zony, pejzaż zdewastowany w wyniku działań wojennych […]

Światełko dla grafomana

Figury grafomanów (czyli po prostu pisarzy piszących źle, dużo i nastręczających się ze swoją produkcją publiczności – sam termin „grafoman” wchodzi w naszym kraju w użycie dopiero z początkiem XX w.) w dziejach polskiej kultury literackiej pojawiają się często tam, gdzie istnieją zintegrowane i zhierarchizowane środowiska.

Pies ofiarny

Sceny nie są wyrazistymi kadrami o klarownych czasowo-przestrzennych ramach, lecz przechodzą niespodziewanie i płynnie jedna w drugą: postacie przemieszczają się, znikają, spotykają kogoś albo przypominają sobie coś z przeszłości. Strategicznie albo niechcący autor umieścił nas więc w poetyce snu. Albo narkotycznego odlotu.

W morzu sentymentu

Gdy zaakceptowałam, że Szczerek jest turystą, a nie antropologiem, że środkowo-wschodnie osobliwości go pociągają, ale nie na tyle, aby w nie wejść i pozwolić im się pobrudzić, odniosłam jednak wrażenie, że to nieprawda, aby zadowalał go sam przepływ wrażeń. Z turystycznej pozycji wygłasza bowiem zupełnie serio komentarze historyczno-polityczne.

W niewoli u polskiego widza – Miłoszewscy i inni

Trudno po przejściu pokuty polegającej na obejrzeniu wszystkich dziesięciu odcinków serii nie odnieść wrażenia, że zamiast oczekiwanego serialu kryminalnego, trzymającego w napięciu od pierwszych do ostatnich chwil, dostaliśmy telenowelę przywodzącą na myśl historię, która przed trzema dekadami wyludniała ulice polskich miast i wsi. Bracia Miłoszewscy, wzorem „Niewolnicy Isaury”, stali się niewolnikami… oczekiwań widzów.

Skandal russowski. Przyczynek do genealogii

W wieku XIX Russów kilkakrotnie zmieniał właścicieli, którzy, zdaje się, mieli podobny pomysł na jego użytkowanie, jak magnaccy właściciele z czasów upadku I Rzeczypospolitej, nie tylko zresztą w Russowie i nie tylko w tej części Polski: rabunkowa gospodarka ziemią, ludzką pracą i życiem, wyciskanie przez rządców z folwarku za wszelką cenę pieniędzy, aby przesłać je właścicielom zamieszkującym z dala od wiejskiego brudu i smrodu.

Pokot bez pokuty

Miałam wrażenie, że oglądam pięknie nakręconą opowieść, która prezentuje karykaturę wartości mi bliskich, takich jak minimalizowanie krzywdy wobec zwierząt czy poszanowanie przyrody. I nie dziwmy się, jeśli ten zniekształcony obraz się utrwali. Szkoda tylko, że pokolenie, które miało zmieniać świat, nie wydaje się zdolne do autorefleksji, a zamiast tego wystawia sobie pomnik, który ociera się o autokarykaturę.