Schabowski

Kiedy Google z bezradnością zasugerowało, że proza bałtycka, poza mitotwórstwem historii, utworami ściśle marynistycznymi czy związanymi z Trójmiastem, w zasadzie nie istnieje, zamówiłem opracowanie Stanisława Teligi (brata Leopolda) „Odkrycie Bałtyku w literaturze”.

Hufiec

Ten rząd to hufiec. Jest hufcowy, są drużynowi i druhowie, którzy zdobywają kolejne sprawności. Żadna to metafora. Jeśli ktoś tam z harcerstwa się nie wywodzi, to z nim sympatyzuje. Ze Związkiem Harcerstwa Rzeczpospolitej, katolickim ZHR-em, rzecz jasna. W ZHR-ze już w latach dziewięćdziesiątych wiedzieli, gdzie skierować czułki. Pewnego dnia zjawili się u nas na wsi […]

Brunei

Scena jest literacko seksowna a nawet mocna: Leszek Miller i Tadeusz Iwiński w szczycie formy, a więc w szczycie władzy, siedzą na bambusowym tarasie nad czerwonawą rzeką w państwie sułtana Brunei i popijają whisky z lodem. Tyle wiedziałem o tym kraju, gdy wjeżdżałem, a raczej wpływałem, łodzią motorową, która kładła się na meandrach rzeki jak […]

Brexit

Większość przyjeżdżała z postanowieniami. Jedni próbowali rzucić palenie, inni picie. Skolonizowaliśmy całą wyspę. Najpierw miasta, a potem wsie. Słyszałem, że w wielu z nich żyje już więcej Polaków niż miejscowych. Wydeptywaliśmy własne ścieżki. „Widzisz ten skrót przez park?” – zapytał mnie stary wiarus spod Sącza. „Albo to ścięcie zakrętu – o metr?”. Nie zrobili tego ani Hindusi, ani Turcy.

Ruth

Niemiecka Żydówka z górskimi partyzantami pod zlodzoną ścianą Mięguszów… W takiej scenerii kwestia żydowska staje wyjątkowo wyraźnie, na tle Tatr, w szczególności zimą kwestia ludzka w ogóle nabiera ostrości. Długo nie zdawałem sobie sprawy, że t a m też to się działo. Tatry, góry wysokie, wydawały mi się nietykalne, zupełnie jak Indianinowi, który ośnieżone szczyty uważa za święte. A poza tym, bo po cóż komu strzelać się tak wysoko? A oni tam byli.

Na falach krótkich

Była niedziela po obiedzie, a muezzin rozpuszczał moje natarczywe, zupełnie zbędne myśli, pozwalając drzemać, ale nie zapomnieć o sobie do chwili, aż ocknąłem się, i w treść jego modłów zaczął przenikać uporczywy zachodni refren.