Aleksandra Jerzmanowska – wiersze

Nad ranem Zimna pora. Samotna. Nad ranem w czyjejś kuchni piszę poemat. Za oknem latarnie przypominają znicze. Są same w tej mgle, nic więcej w niej nie ma. Dalej jest styczeń. W chłodnej szybie każde światło odbija się chłodem. Niebo nad nami jest fioletowe. Do H. Spadł pierwszy śnieg i cienką warstwą zakrył park. Noc […]