Zrujnuję się na rukolę – część 1

1. obudź się   smażone banany i baza pod łóżkiem – taras całkiem pusty – Eustachy przemienia się w smoka – niebieskie oczy w lesie to na deszcz – jakie masz plany na lato? – uwielbiam dostawać w twarz – miałam tylu kochanków, teraz jestem czysta – magia i miecz, zagramy? – mam troje dzieci, […]

Katarzyna Michalczak – wiersze

niedziela „Bóg istnieje, mamo” – powiedział trzy sekundy przed wyjściem, kiedy śpieszyliśmy się na pociąg. „Bóg istnieje”. wolałam   leżeć na balkonie, jeść truskawki i być ładna, ale   musieliśmy wychodzić natychmiast. w drodze na stację po raz tysięczny tłumaczyłam mu naturę zjawisk: alergie pokarmowe. atopowe zapalenie skóry. „nie, nie możesz. tak, nawet jedna truskawka. […]