Drobiazgi

Tatev Chakhian – wiersze

AUTOR

Tatev Chakhian

Ormiańska poetka i artystka wizualna, urodziła się w Erywaniu w roku 1992. Obecnie mieszka w Polsce. W roku 2014 została jedną z laureatów Ostrołęckiego Konkursu Literackiego im. Dionizego Maliszewskiego, a w roku 2016 otrzymała nagrodę dwutygodnika „Gazeta Obywatelska”. Laureatka Nagrody Literackiej Pierwszej Damy Armenii oraz „Sahak Partev” – nagrody przyznawanej przez Kościół katolicki w Armenii. Brała udział w festiwalach Poeziefestival Berlin 2012 oraz Literary Ark 2013. W swojej twórczości łączy poezję ze sztukami wizualnymi, jej kolaże z papieru prezentowano na wystawach w Armenii i Brukseli. Współpracuje z aktywistami miejskimi, rzeźbiarzami, filmowcami i muzykami. Ukończyła antropologię kulturową na Państwowym Uniwersytecie w Erywaniu, w kręgu jej akademickich zainteresowań leży semiotyka miasta, „odczytywanie” miasta jako tekstu. Jest redaktorką magazynu internetowego iranliter.com skupiającego się na prezentacji przekładów współczesnej poezji irańskiej; pracuje jako pedagożka, redaktorka i tłumaczka. Jej wiersze przełożono na angielski, niemiecki, polski, perski, rosyjski i opublikowano w wielu antologiach i czasopismach. W roku 2016 wydała debiutancki tomik wierszy zatytułowany „Dowód (nie)osobisty”.

PIERWSZA LEKCJA PŁYWANIA

 

Szczerze mówiąc, w dwumetrowym basenie
nie nauczysz się pływać po mistrzowsku,
ani też dumnie nie utoniesz.
Po prostu oddychaj,
zachowaj spokój ręcznika na gorącym słońcu,
zachowaj lekkość wodorostów z sąsiedniej plaży,
a gdy już przemokniesz do szpiku kości,
ale nadal nie będziesz umiał pływać po mistrzowsku,
ani dumnie utonąć,
uszanuj melancholię rekinów
i rzuć się naprzód.

 

ԼՈՂԻ ԱՌԱՋԻՆ ՊԱՐԱՊՄՈՒՆՔԸ

 

Ճիշտն ասած, 2 մ խորությամբ լողավազանում
ոչ հանճարեղ լողալ կսովորես,
ոչ հպարտորեն խեղդվել:
Պարզապես շնչիր,
եղիր տաք ավազին փռված սրբիչի պես խաղաղ,
հարևան ափից եկած մամուռի նման թեթև,
ու թե արդեն թրջվել ես մինչև սիրտդ,
բայց ոչ հանճարեղ լողալ գիտես,
ոչ հպարտորեն խեղդվել,
ուրեմն հարգիր շնաձկների տրտմությունն
ու առաջ մեկնիր մարմինդ:

 

 

ŚMIERĆ NIEZNANEJ OSOBY

 

Wyblakłe zdjęcie,
na którym stoją w rzędzie: jedno dziecko,
dwóch mężczyzn w średnim wieku i jeden starzec,
pomarszczona babuleńka
oraz młoda kobieta z dzieckiem na ręku i drugim tulącym się do niej.
Zmęczone codziennymi obowiązkami, starzejące się ciała
zakryte świątecznymi strojami,
na pachnącym wybielaczem palcu obrączka ślubna,
na głowach dzieci wielkie kokardy,
znoszone stroje zapięte starannie,
zaczesane włosy i przycięte bokobrody.
Na tym zdjęciu nikogo nie poznaję,
nos żadnego z nich nie jest ani trochę podobny do mojego.
Życie — to ich wspólna umowa,
aby stać razem przed aparatem.
Śmierć — to istnienie tego zdjęcia w moim prywatnym albumie.

 

ԱՆԾԱՆՈԹ ՄԱՐԴՈՒ ՄԱՀԸ

 

Խամրած լուսանկար,
ուր շարքով կանգնած են մի դպրոցական,
երկու միջահասակ ու մի ծեր տղամարդ
կռկված տատմեր
ու մի ջահել կին՝ գրկին երեխա, մեկն էլ՝ կիպ փեշին:
Սովորական օրերին տան հոգսից ծերացող մարմիններն
անհայտորեն տոնական հագուստով ծածկած,
ժավելահոտ մատներին՝ հարսանիքի մատանին,
երեխեքի գլխին՝ մեծ բանտեր,
խունացած կոստյումները՝ կոճկած կոկիկ
մազերը՝ գզած, բակերը՝ ուղիղ:
Այս լուսանկարում ոչ մեկին չեմ ճանաչում,
ոչ մեկի քիթը հեռավոր նմանություն չունի իմին:
Կյանքը նրանց ընդհանուր համաձայնություն է
միասին կանգնելու խցիկի առաջ,
մահը՝ նկարի գոյությունն իմ անձնական ալբոմում:

 

HYMN DLA TŁUMACZY

 

Najpierw tłumaczą twoje ciało,
potem twoje wiersze,
w końcu odchodzą w przypadkowy poranek,
zostawiając cię nierozpoznawalnie nagą
naprzeciw znanego tobie słowa,
bezradną i zmartwioną,
jak kogoś, kto nie wie jak uspokoić
rzucającego się na ciebie psa
w obcojęzycznym mieście.

 

ՏԱՂ ԹԱՐԳՄԱՆՉԱՑ

 

Նախ նրանք թարգմանում են մարմինդ,
հետո՝ բանաստեղծություններդ,
ապա մեկնում են մի պատահական առավոտ՝
քեզ թողնելով ծանոթ բառիդ առաջ
անճանաչելիորեն մերկ,
անօգնական ու տագնապած,
մեկը, որ անծանոթ լեզվով խոսող քաղաքում
հարձակված շանը չգիտի ոնց սաստել:

 

DOWÓD (NIE)OSOBISTY

 

Mój kuzyn zobaczył miejsce mojego urodzenia — „Czechosłowacja”
i szyderczo zarechotał:
„Nie ma takiego kraju, urodziłaś się nigdzie, ty nie istniejesz”.
Połknęłam język,
posiniałam jak dziecko zbyt mocno zawinięte w becik,
które zostawili na śmietniku historii
i odeszli.
Teraz w tym miejscu jest piękny park,
gdzie z psami spacerują tacy jak ja,
których historia nie poznaje niczym surogatka.

 

ԱՆԱՆՁՆԱԳՐԱՅԻՆ

 

Զարմիկս տեսավ ծննդավայրս՝ «Չեխոսլովակիա»
ու կարգին հռհռաց.
«Սենց երկիր չկա, դու ոչ մի տեղ ես ծնվել, դու չկաս»:
Լեզուս կուլ գնաց,
կապտեցի ամուր կապված բարուրի պես,
որ թողել են պատմության պատահական աղբանոցում
ու գնացել:
Հիմա նույն տեղում բարեկարգ այգի կա,
ուր շների հետ զբոսնում են ինձ նմանները,
ում պատմությունը փոխնակ մոր պես չի ճանաչում:

 

ARMENIA, WIOSKI PRZY DRODZE

 

Omiń je po prostu.
Nie zadawaj pytań osobie spod ściany,
nie przyglądaj się kobiecym zmarszczkom na czole,
nie czekaj na powrót mężczyzn do domu,
nie pochylaj się nad niemowlęcą kołyską,
aby twe oczy nie zaczęły łzawić,
nie machaj ręką na pożegnanie, nie uśmiechaj się.
Nie robiąc fotografii,
nie pisząc o nich wierszy,
wróć do wycieczkowego busa,
przyłóż czoło do zimnego okna,
udając, że nic nie widziałeś,
że nic nie będziesz pamiętać,
i naprawdę nie pamiętaj.
Nigdy.
Nigdy nie pamiętaj.

 

ՀՀ, ՃԱՄՓԻ ԳՅՈՒՂԵՐ

 

Պարզապես հեռացիր այստեղից:
Հարցեր մի տուր պատի տակ նստածին,
կանանց կնճիռներն ուշադիր մի զննիր,
տղամարդկանց տունդարձին մի սպասիր,
մի կռացիր ու սիրիր նորածնին,
չթրջվեն աչքերդ,
վերջում ձեռքով չանես, չժպտաս:
Առանց ֆոտոների,
բանաստեղծություն չգրած նրանց մասին՝
վերադարձիր տուրիստական ավտոբուսդ,
ճակատդ լուռ սեղմիր սառը պատուհանին,
իբր չես տեսել,
իբր չես հիշի
ու իսկապես մի հիշիր:
Երբեք:
Երբեք մի հիշիր:

 

©Instytut Kultury Miejskiej 

http://tatevchakhian.com/

http://europejskipoetawolnosci.pl/

Tłumaczenie: Haik Howannisjan i Paweł Sakowski. 

 

Haik Howannisjan – urodził się w Erywaniu. W roku 2011 uzyskał tytuł doktora nauk fizycznych w Instytucie Fizyki Jądrowej PAN w Krakowie. Od roku 2013 tłumacz przysięgły języka ormiańskiego. Autor tłumaczenia tomu wierszy Chaczkar Bogdana Kasprowicza. Współpracuje z polsko-ormiańskim czasopismem „Awedis”. Działacz społeczny; w ramach współpracy z Ormiańskim Towarzystwem Kulturalnym uczy Ormian języka polskiego, prowadzi także zajęcia z języka ormiańskiego.

Paweł Sakowski – urodzony w 1972 roku w Choszcznie, mieszka w Poznaniu. Zawodowy tłumacz, specjalizujący się w tłumaczeniach konferencyjnych oraz tłumaczeniach literatury, pisarz i aktor. Tłumacz wierszy Bukowskiego, jak również utworów innych poetów i autorów piosenek, w tym Boba Dylana, George’a Harrisona, Toma Waitsa. Autor jednej powieści opublikowanej w Polsce, obecnie pracuje nad drugą. Zwycięzca ogólnopolskiego konkursu dramaturgicznego „Szukamy polskiego Szekspira”. Obecnie gra w Teatrze u Przyjaciół w Poznaniu oraz w wybranych produkcjach telewizyjnych.

 

Ilustracja: Rostom Kouyoumdjian.

Rostom Kouyoumdjian jest projektantem graficznym. Pochodzi z Bejrutu w Libanie, od 2016 roku mieszka w Armenii. Pracuje jako twórca treści i lider warsztatów projektowania graficznego w Centrum Technologii Kreatywnych TUMO (TUMO Center for Creative Technologies). Zachęca do obserwowania go na Instagramie: @rostom.kouyoumdjian. 

drukuj

KOMENTARZE

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *