Drobiazgi

Marine Petrossian – wiersze

AUTOR

Marine Petrossian

Marine Petrossian (ur. 1960), ormiańska poetka i dziennikarka. Mieszka w Erywaniu. Autorka kilku tomów poetyckich, między innymi Սալաթ կրակոցներով (2013, Sałatka ze wystrzałami) i Ատրճանակը կրակեց (2014, Pistolet wypalił). Jej teksty były tłumaczone na język angielski, francuski, hiszpański oraz polski.

Chciałam wybudować miasto

ԵՍ ՈՒԶՈՒՄ ԷԻ ԿԱՌՈՒՑԵԼ ՔԱՂԱՔ

 

Dla tych
którzy
nie mają domu
dla tych
którzy
mają dom
ale są nim już
tak zmęczeni

że żadnego nie chcą

dla tych
którzy
nie mają

już
nic do stracenia
a może nie mieli
nigdy
ale i dla tych
którzy
mają tak wiele
że trapi ich
strach przed stratą

Chciałam wybudować
miasto
zupełnie nowe
zupełnie inne
od wszystkich istniejących miast

Niestety wygląda na to
że nie zdążę na czas
dlatego
dziś
w wigilię
Nowego Roku
usiadłam i napisałam
ten wiersz

 

Deszcz pada sprawiedliwie

ԱՆՁՐԵՎԸ ԳԱԼԻՍ Ա ՀԱՎԱՍԱՐ

 

Deszcz pada
sprawiedliwie
na małych i dużych
na farciarzy i pechowców
deszcz pada wszędzie
deszcz pada zawsze
deszcz padał kiedy nie było mnie na świecie
nie było jeszcze elektryczności deszcz już padał
ludzie jeszcze jedli ludzi deszcz już padał
widzę jak pada deszcz
ale deszcz mnie nie widzi

wszystko mu jedno
czy jestem szczęśliwa czy smutna
albo czy pożarły mnie wilki
deszcz jest ponad ludźmi
deszcz nie dba o ludzi
pada sprawiedliwie
na małych i dużych
na pechowców i na farciarzy
na głupkowatych i na bystrych
na łajdaków i poczciwców

 

 

Jak dzikie lilie

ՎԱՅՐԻ ՇՈՒՇԱՆՆԵՐԻ ՆՄԱՆ

 

Kiedyś miałam dom teraz nie mam domu
ulice są moim domem
padał deszcz stałam pod drzewem
czekałam aż  skończy
później chodziłam bez celu ot tak dla siebie
po mokrych chodnikach
a samochody pędziły po jezdni
rozbryzgując wodę na wszystkie strony
i chlapiąc moje ubranie
zrobiło się ciemno
wpadłam do kawiarni
a teraz piszę do ciebie ten oto list
choć jeszcze wciąż nie wiem o czym właściwie jest
no może o tym że nie mam domu
bo żadnego nie potrzebuję
przypominam teraz dzikie lilie
o których ktoś kiedyś dawno opowiadał
ale zupełnie nie pamiętam kto
tak teraz przypominam dzikie lilie
bo wiem że nie przeczytasz tego listu
inni przeczytają

Z ormiańskiego przetłumaczyła Zofia Bałdyga. 

Zofia Bałdyga – urodzona w 1987 roku w Warszawie. Absolwentka Instytutu Slawistyki Zachodniej i Południowej UW. Autorka tomików poezji „Passe-partout” (Warszawa 2006), „Współgłoski” (Nowa Ruda 2010) oraz „Kto kupi tak małe kraje” (Warszawa 2017). Współtworzyła poetycko-muzyczny projekt Elektroliryka. Tłumaczka młodej poezji czeskiej i słowackiej. Prowadzi fotobloga The Picktures (www.thepicktures.net).

Ilustracja: Florence Low.

Florence Low zawsze czuła się jak ryba bez wody. To uczucie dziwaczności zaprowadziło ją do do Erywania (Armenia), gdzie odkryła swoją przynależność do ruchu queer, swoją ormiańską tożsamość oraz własną drogę artystyczną. Inspiruje ją rękodzieło kobiet oraz ruch feministyczny i queer. Mieszka w Londynie, studiuje grafikę i projektowanie na Camberwell College of Arts.

drukuj

KOMENTARZE

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *