Markiewicz: Adopcyjne skalpowanie

Tymczasem Amerykanie nie powinni się dłużej dziwić, że ich „czerwonoskórzy bracia” nadal mają do państwa stosunek, jak jeden z bohaterów opowiadań amerykańskiej pisarki Louise Erdrich, który na wieść o planowanym spisie powszechnym odparował: „Musi się obejść beze mnie, chociaż się mówi, że to robią z korzyścią dla Indian. (…) Ja mówię: ilekroć nas policzyli, dokładnie wiedzieli, ilu trzeba się pozbyć”