Duży krok wstecz, małe kroczki naprzód

Kiedy rząd polski odmawia przyjęcia w kraju choćby garstki dzieci, musi liczyć się z tym, że wiadomość ta rozejdzie się szeroko po świecie. Co skalkulowane zostało na potrzeby polityki wewnętrznej, będzie w swych dalekosiężnych skutkach aktem polityki zagranicznej kraju. I nie chodzi tu tylko o to, że tego rodzaju wiadomości z pewnością zostaną wykorzystane choćby w rosyjskiej grze przeciw Polsce. Pamiętajmy o tym, jak wiele Polek i Polaków etnicznych przebywa dziś poza krajem. Oczywiście nie należy, przynajmniej na razie, obawiać się o ich los w tym znaczeniu, że ktokolwiek odmówi im prawa pobytu w jakimkolwiek cywilizowanym kraju.

Miasto prowizoryczne Warszawa

Projekt Sasina jest bublem nawet jeśli przyjąć, że od początku miał na celu wyłącznie „odzyskanie” Warszawy dla PiS, a szerszych systemowych ambicji był pozbawiony. Zakłada bowiem naiwnie, że wchłonięcie sąsiednich gmin przez Warszawę odbędzie się bez oporu, i nie bierze pod uwagę politycznych strat, jakie partia rządząca poniesie w tych właśnie ośrodkach, które mają jej pomóc zdobyć stolicę.

Miasto – przestrzeń przyjazna dla pieszych

Musimy zdać sobie sprawę z tego, że przestrzeń miejska nigdy nie pomieści wszystkich uczestników ruchu kołowego. Nie da się przecież zbudować parkingów na każdym wolnym skrawku przestrzeni. Im więcej zrealizujemy ułatwień dla pieszych, i im bardziej usprawnimy funkcjonowanie transportu publicznego, tym lepsza będzie również sytuacja zmotoryzowanych.

Ruchy pasażerskie

Rozkład jazdy dla linii Warszawa – Łódź został ułożony przez PKP Intercity wraz z podróżnymi. – To rozkład jazdy przygotowany wspólnie przez przewoźnika i stronę społeczną – mówi Tomasz Gidelski ze stowarzyszenia Kolejowa Linia Łódzka o wprowadzonej 11 grudnia 2016 r. ofercie przewozowej spółki PKP Intercity na trasie Warszawa – Łódź. Ciężka przeprawa Kolejowa Linia […]

Kto jest roszczeniowy?

Nic dziwnego zatem, że mechanizm odwróconej roszczeniowości, w którym to walczący z urzędnikami, prawnikami i reprywatyzatorami o swoje interesy mieszkańcy i mieszkanki byli stygmatyzowani, działał tak długo – wpisywał się przecież w nadrzędną opowieść o budowie kapitalistycznego państwa na posocjalistycznych gruzach.

Duchologia przedmiejska

Całość sprawia wrażenie, jakby powstała z materiałów „wykombinowanych” z zakładów pracy w czasach PRL, jakby przez chwilę trwało tu anarchiczne osadnictwo polegające na łataniu i majstrowaniu bez planu i pieniędzy. To przedziwne muzeum braku i potrzeby, matki wynalazku. Nie zostanie tu zapewne długo; przestrzeń sukcesywnie zjadają błyskawicznie rozbudowujące się osiedla z katalogu, które zachęcają klientów bliskością popularnych terenów rekreacyjnych.