Nowe czy spodziewane

Stawiając na Clinton i zwalczając w prawyborach jej lewicowego kontrkandydata Berniego Sandersa, Liberalne Elity Obu Wybrzeży uznały, że mogą zakląć tę rzeczywistość. W przypadku kierownictwa Partii Demokratycznej to oczywiście nie przypadek, tylko świadomy wybór – woleli ryzyko przegranej od zmian i wewnętrznej reformy w partii. Może nasze zdziwienie też jest zaklinaniem rzeczywistości, wybraniem spokoju, wygody oraz statusu quo, by w sytuacji „niespodziewanej” porażki przegrać bitwę, lecz pozostać sobą?