Maciejewska: Kobiety w strefie pracowniczego bezprawia

Obietnica, że strefy przyniosą pracę i poprawę jakości życia w regionie, okazała się być jedną wielką iluzją. O ile w oficjalnych statystykach wszyscy mówią, ile strefy przyniosły nam miejsc pracy, to nikt nie patrzy, ile miejsc pracy wcześniej zlikwidowano i nikt nie patrzy na jakość tej pracy i warunki zatrudnienia – umowy, zarobki, koszty życia i zdrowia tych ludzi, którzy muszą pracować w fabrykach. Pod tym względem, strefa wysysa z regionu życie. W zamian buduje się kontener i po kilku latach, kiedy kończą się ulgi, przenosi się ten kontener w zupełnie inną część świata.