Szlaga na polskich dróżkach

Szlaga mówi, że chciał pokazać Polskę piękną i egzotyczną. Trudno oprzeć się wrażeniu, że autor dokumentuje otoczenie z pozycji turysty zwiedzającego nieznaną krainę. Wybór zdjęć wskazuje, że w tej krainie zwiedzający wyłapuje kadry, które nie trafiłyby do rodzinnych albumów mieszkańców. Wyłapuje sytuacje znane spoza kontekstu galerii i wystaw. Pokazuje sytuacje wstydliwe, czasem trudne, i rehabilituje je w oczach odbiorców.

„Powidoki” w czerni i bieli

Zapamiętujemy z widzenia to, co jest zgodne z naszym uprzednim doświadczeniem i wiedzą. W takim właśnie kontekście odczytywać można ostatni film Andrzeja Wajdy, w którym konfrontuje on swe młodzieńcze i dojrzałe widzenie świata, ludzi, historii. Tak oglądane Powidoki nie są po prostu filmem biograficznym, który opowiada przy okazji o pewnej epoce, ale także opowieścią autobiograficzną z pewnym politycznym przesłaniem.

Orneta: o klasie i kulturze

W procesach partycypacyjnych i w podejściu instytucji uderza mnie oczekiwanie, że wszyscy będą kreatywni i na pewno mają pomysł na to, co konkretnie chcieliby robić, a następnie o tym opowiedzą. Wtedy instytucja zmieni coś albo i nie zmieni, bo powie, że nie ma na to środków. A kiedy się okaże, że akurat środki posiada, to może coś zmienić, ale tylko wtedy, gdy będzie dokładnie wiedziała, czego chcą ludzie.