Karol Trammer

Dolina małych prędkości. Linia Jelenia Góra – Zebrzydowa: podróż przez zaklęty krąg

AUTOR

Karol Trammer

urodzony w 1985 r. Absolwent Wydziału Geografii i Studiów Regionalnych Uniwersytetu Warszawskiego – praca licencjacka “Regionalizacja kolei. Kierunki reformy kolei regionalnych w Polsce” (2007), praca magisterska “Stacja Włoszczowa Północ. Studium lobbingu i rozwoju lokalnego” (2010). Założyciel i redaktor naczelny dwumiesięcznika “Z Biegiem Szyn” (http://www.zbs.net.pl/). Jego teksty i komentarze na temat transportu publicznego ukazywały się na łamach m.in. “Techniki Transportu Szynowego”, “Świata Kolei”, “Nowego Obywatela”, “Życia Warszawy”, “Gazety Stołecznej”, “Dziennika Gazety Prawnej”, “Wprost”, “Wspólnoty” oraz biuletynu Biura Analiz Sejmowych “Infos”. Nie posiada prawa jazdy.

W połowie grudnia 2014 r. na linii Jelenia Góra – Zebrzydowa, na 41-kilometrowym odcinku od Jeleniej Góry do Niwnic, spółka PKP Polskie Linie Kolejowe obniżyła dopuszczalną prędkość pociągów z 30 km/h do 20 km/h.

 

Podjęta przed dwoma laty decyzja wzbudziła wątpliwości – chodziło o to, że poszczególne fragmenty linii na odcinku od Jeleniej Góry do Niwnic różniły się stanem technicznym toru, mimo to prędkość 20 km/h została wprowadzona z dnia na dzień na całym tym szlaku.

W dokładnie ten sam sposób wprowadzone zostało poprzednie obniżenie prędkości w 2010 r. Wówczas na całym liczącym 41 km odcinku między stacjami Jelenia Góra i Niwnice dopuszczalna prędkość została zmniejszona z 50 km/h do 30 km/h.

10 kilometrów na godzinę

Dokonane stopniowo w ciągu zaledwie czterech lat obniżenie prędkości szlakowej z 50 km/h do 20 km/h zmusiło Koleje Dolnośląskie do ograniczenia oferty przewozowej na linii wybiegającej z Jeleniej Góry doliną Bobru w kierunku Wlenia, Lwówka Śląskiego i Zebrzydowej.

Pod koniec 2014 r. dolnośląski przewoźnik ograniczył kursowanie swoich pociągów na tej linii tylko do weekendów. – Przez fatalną prędkość nie sposób tu stworzyć dobrej oferty dla pasażerów. Taka prędkość jest nie do zaakceptowania dla codziennych dojazdów do pracy i szkoły. Aby móc rzucić rękawicę drogowej konkurencji, musielibyśmy zaoferować czas jazdy z Lwówka Śląskiego do Jeleniej Góry nieprzekraczający godziny, czyli dwa razy krótszy niż obecnie – wyjaśniał na łamach „Z Biegiem Szyn” prezes Kolei Dolnośląskich Piotr Rachwalski.

Po obniżeniu dwa lata temu prędkości szlakowej do 20 km/h wydawało się, że sytuacja na linii Jelenia Góra – Zebrzydowa gorsza być już nie może. Jednakże w połowie 2016 r. spółka PKP Polskie Linie Kolejowe zdecydowała o wprowadzeniu ograniczeń prędkości do… 10 km/h. Linia biegnąca doliną Bobru stała się specyficznym fragmentem sieci kolejowej, na którym pociągi muszą hamować nawet wtedy, gdy jadą pod górę.

Ograniczeniami do 10 km/h – uzasadnianymi przez PKP PLK złym stanem toru – objęto trzy odcinki o łącznej długości 13,5 km. Zastanawiające jest to, że każdy z odcinków, na których od niedawna obowiązuje ograniczenie prędkości do 10 km/h, rozpoczyna się dokładnie w punktach pełnego kilometrażu. Trudno uwierzyć w to, że w trzech miejscach na linii stan toru pogarsza się dokładnie od pełnego kilometra.

Lepsza i gorsza część

Ograniczenia prędkości do 10 km/h spółka PKP PLK wprowadziła nagle w trakcie obowiązywania rozkładu jazdy, przez co nie było możliwości urealnienia planowych czasów jazdy. W efekcie pociągi, pokonując odcinek Jelenia Góra – Niwnice, każdorazowo łapią ponad pół godziny opóźnienia.

To co od kilku lat dzieje się między Jelenią Górą a Zebrzydową trudno oceniać inaczej niż podjętą przez PKP PLK próbę nakłonienia Kolei Dolnośląskich, by raz na zawsze zrezygnowały z uruchamiania pociągów na tej linii. Choć łączy ona Jelenią Górę i Lwówek Śląski z magistralą Wrocław – Legnica – Drezno, to z punktu widzenia spółki zarządzającej liniami kolejowymi stanowi wyłącznie problem. Między innymi ze względu na specyficzne obiekty inżynierskie: na odcinku między Jelenią Górą a Lwówkiem Śląskim znajdują się trzy tunele, a także jedna z najwyższych przepraw kolejowych w Polsce – most nad Jeziorem Pilchowickim.

Spółka PKP PLK dzieli linię Jelenia Góra – Zebrzydowa na lepszą i gorszą część. Na gorszym odcinku linii – biegnącym od Jeleniej Góry do Niwnic – od dłuższego czasu nie prowadzi się właściwie żadnych prac konserwacyjnych. Lepsza część to północny 20-kilometrowy fragment linii: od Niwnic do Zebrzydowej obowiązuje prędkość szlakowa 60 km/h. Akceptowalny stan infrastruktury jest tu zapewniony ze względu na ruch pociągów towarowych, które obsługują kopalnię surowców mineralnych w Nowogrodźcu oraz zlokalizowane w rejonie Niwnic kopalnię gipsu i anhydrytu, kopalnię żwiru, fabrykę prefabrykatów betonowych i magazyn gazu.

Jej niezbędność

Gorszy odcinek linii – wykorzystywany tylko w przewozach pasażerskich – znalazł się w zaklętym kręgu: Koleje Dolnośląskie uruchamiają małą liczbę połączeń z powodu bardzo długich czasów przejazdu, a PKP Polskie Linie Kolejowe brak prac konserwacyjnych tłumaczą małym ruchem.

Do spółki PKP PLK regularnie trafiają pisma, w których objęcia pracami remontowymi całej linii Jelenia Góra – Zebrzydowa domagają się posłowie, władze województwa dolnośląskiego, samorządy lokalne, a także sołtysi. Zarządzający linią Zakład Linii Kolejowych w Wałbrzychu niezmiennie odpowiada, że warunkiem jest przekazanie mu kwoty 4,6 mln zł, za którą na odcinku od Jeleniej Góry do Niwnic możliwe będzie przywrócenie prędkości… 30 km/h.

W odpowiedzi na takie stanowisko samorząd województwa rozpoczął starania na rzecz przejęcia linii od PKP PLK i kompleksowego jej wyremontowania na własny rachunek. Wszystko wskazuje jednak na to, że wcale nie będzie to łatwe.

Gdy już we wrześniu 2014 r. z taką propozycją wystąpiła dolnośląska posłanka Platformy Obywatelskiej Ewa Wolak, otrzymała z Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju następującą odpowiedź: „Nie ma możliwości przekazania linii kolejowej do samorządu ze względu na jej niezbędność do prowadzenia statutowej działalności przez PKP PLK”.


Tekst pochodzi z dwumiesięcznika „Z Biegiem Szyn” (nr 6/86, listopad-grudzień 2016)
Zdjęcie: Karol Trammer

drukuj

KOMENTARZE

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *