Od Redakcji

Wśród podejmowanych w nim tematów znajdziecie takie, o których słychać zewsząd. Wobec wydarzeń politycznych na całym świecie rangę obiegowego tematu dyskusji zdobyła sobie „postprawda”. Franciszek Sobieraj wykazuje w swym tekście, że nie jest to ani pojęcie nowe, ani też najbardziej adekwatne do opisu ostatnich wypadków w świecie wirtualnym, a nade wszystko – materialnym.

Z naszych blogów

Bieżeństwo: historia w trzech wymiarach

W 1915 r. z terenów dzisiejszej Polski, głównie z ziem wschodnich, mogły wyjechać prawie dwa miliony ludzi. Ci, którym udało się przeżyć podróż, osiadali na wschodnich i południowych obrzeżach Imperium Rosyjskiego. Autorka odtworzyła drogę kilkuletniej tułaczki swoich przodków i ich sąsiadów; tułaczki, w której często tracili cały majątek, godność, rodzinę, zdrowie.

Moi sąsiedzi

Na naszej poczcie zawsze czekało się w nieskończoność. Może dlatego, że wielu mieszkańców naszej okolicy wciąż nie przywykło korzystać z internetowych przelewów, zleceń zapłaty i paczkomatów. A tamtego wieczoru było tam jeszcze tłoczniej niż zazwyczaj. Urzędniczka tłumaczyła komuś, że listonosz z jego paczką jeszcze nie wrócił z obchodu. Jasnowłosy dziesięciolatek przechadzał się pomiędzy petentami, czasami podjeżdżając trochę na miniwrotkach wmontowanych w podeszwy butów, a jego matka, seksowna trzydziestoparolatka, stukała w klawiaturę telefonu paznokciami ozdobionymi błyszczącymi wzorkami.

Postbullshit Ludzi Jaszczurów

Środowisko sprzyjające postprawdom istnieje od bardzo dawna. Jedyne, co być może uległo zmianie wraz ze wzrostem znaczenia Internetu, a w szczególności portali społecznościowych, to nie samo istnienie postprawdy, ale powstanie niekontrolowanych przez elity (czy raczej kontrolowanych w mniejszym stopniu) kanałów informacji, jako że postprawda przenosi się także do nich.